Posty

Sztuka pływania w szambie czyli showbiznes made in Poland

Obraz
Jak dawno mnie tu nie było (serio, tak chyba będzie się zaczynał każdy mój post). W sumie albo nie miałam czasu pisać albo brakowało mi inspiracji do kolejnego wpisu. Jednak w końcu trafił się temat, który postanowiłam skomentować. Jako niedoszła dziennikarka, papierowa pani psycholog i malutka pani od PR-u chciałabym się podzielać kilkoma refleksjami na temat wojenek rodzimych celebrytów, fali internetowego hejtu i kondycji polskiego społeczeństwa. Tak, te trzy rzeczy ściśle się ze sobą wiążą. No ale zacznijmy od początku.




W porannym autobusie, przy kawie w pracy, wieczorem w domowym zaciszu. Jak myślicie, co wtedy robi wielu ludzi? Czytają książki (no, zdarza się, i chwała za to)? Dokształcają się? Spędzają czas z najbliższymi? Niekoniecznie. Ludzie zaskakująco często przeglądają wówczas serwisy plotkarskie, krążą po peryferiach internetu, szukają śmiesznych filmików, lajkują swoich idoli na Instagramie albo hejtują newsy o znanych i bogatych, które wyskoczą na głównej stronie dużeg…

Wycieczka z biura podróży - obciach czy sposób na wakacje?

Obraz
Cholera, przecież miałam być systematyczna i wytrwale rozwijać bloga! A jak jest, każdy widzi. Tymczasem jednak, po powrocie ze wspaniałych wakacji w słonecznej Italii, chcę podzielić się kilkoma refleksjami na temat wyjazdów zorganizowanych z biura podróży (a przy okazji mam pretekst, żeby opublikować kilka fantastycznych zdjęć). Czy warto się na nie wybierać? Dla kogo taka forma wakacji jest błogosławieństwem, a dla kogo mordęgą? Post nie jest przez nikogo sponsorowany (nie przy moich "imponujących" statystykach bloga, ale w końcu tworzę wpisy bardzo nieregularnie). 



Chyba nikt nie będzie zdziwiony stwierdzeniem, że najlepszy urlop to ten zorganizowany samodzielnie. Bo przygoda, własny wysiłek włożony w organizację, indywidualny plan, niczym nieskrępowana wolność i takie tam. Dziś jednak opowiem kilka słów o tygodniowym wypadzie do Włoch, na który z pełną premedytacją wybrałam się w ramach zorganizowanej wycieczki. Dlaczego?

No stres, no problem
Na początku, gdy zaczęłam pl…

Droga krzyżowa na Śnieżkę, czyli jak kanapowiec ruszył w góry

Obraz
Dawno mnie tu nie było. Zbyt dawno. A jednak wróciłam, co oznacza, że mój blog mimo wszystko przetrwa, tyle, że nie będzie prowadzony systematycznie (wiem, sama pisałam jakie to ważne). Dziś będzie kilka słów o tym, że człowiek może więcej niż sądzi, ale bardzo często siebie nie docenia. I nie, nie będzie to post w stylu słodkiego motywacyjnego pierdzenia, że chcieć to zawsze móc, i jeśli tylko bardzo czegoś zechcemy, to osiągniemy to jak za dotknięciem magicznej różdżki. Bo tak dobrze to raczej nie ma. Chyba.

Lubię górskie widoki, bo jest w nich coś magicznego. Ale niech jasna cholera trafi tego, kto każe mi się po nich wspinać. Dawno, naprawdę dawno nie wchodziłam o własnych nogach na żaden szczyt (podwózka gondolą na samą górę tak jakby się nie liczy, prawda?) – pomyślałam kilka tygodni temu. Z jednej strony bym trochę chciała, ale z drugiej… chodzenie pod górkę zawsze mnie wykańczało, a moja forma z każdym rokiem gorsza i sadełko na brzuchu większe. Nie ma opcji, nie wejdę na nic…

Subiektywny ranking piosenek, które zabiorą Cię na wakacje

Obraz
Biję się w piersi, blog od prawie trzech tygodni leżał odłogiem. Za wszystko winię beztroską majówkę oraz nadejście ciepłych, słonecznych dni, które umówmy się, nie zdarzają się tak często jak byśmy tego chcieli. Majówka nie tylko mnie rozleniwiła, ale wzbudziła tęsknotę za prawdziwymi dwutygodniowymi wakacjami. Niestety, na te przyjdzie mi trochę poczekać, prawdopodobnie do września. Dzisiejszy wpis zatem dedykuje tym, którzy podobnie jak ja, tęsknie wypatrują wakacji. Oto bardzo subiektywny ranking 7 piosenek, które mogą umilić nam to oczekiwanie.

Od czego by tu zacząć?
1. Despacito. Luis Fonsi, morze, piękna dziewczyna i Matka Boska. Piosenkę rozpoczyna szum fal, półnaga dziewczyna i... figura Matki Boskiej. Potem rządzą już tylko gorące rytmy i zmysłowe tańce. Można nie lubić tego typu muzyki, ale nie można powiedzieć, że w trakcie słuchania "Despacito" myślami człowiek nie podąża gdzieś daleko, najlepiej na hiszpańską plażę (albo każdą inną na której aktualnie chciałby si…

Kto naprawdę rządzi w sieci?

Obraz
Wiem, że obecnie na czasie są tematy majówkowe (jak przeżyć majówkę w górach, czy warto brać sanki nad morze, sto rzeczy, które można robić z rodziną i znajomymi, gdy pogoda za oknem nie rozpieszcza itd.), ale wolę iść pod prąd i napisać dziś kilka słów na podstawie swoich doświadczeń zawodowych. A wszystko dlatego, że ostatnio zdałam sobie sprawę z czegoś naprawdę ważnego. Jak myślicie, kto ma najwięcej do powiedzenia w wirtualnym świecie: redaktorzy naczelni prestiżowych gazet i portali, celebryci szalejący na Instagramie, wpływowi youtuberzy, opiniotwórczy blogerzy, redaktorzy Pudelka czy dziennikarze ogólnopolskich portali internetowych? 




Od dawien dawna chciałam być... redaktorką naczelną. Początkowo myślałam o zarządzaniu kobiecym czasopismem, potem przerzuciłam się w marzeniach na kilka branżowych tytułów, aż w końcu zrobiłam zwrot w stronę internetu. W końcu redaktor naczelny portalu o tematyce X również brzmi dumnie. Jednak od tamtych marzeń minęła blisko dekada, a życie zwer…

Jak pogodzić się z przekroczeniem trzydziestki?

Obraz
Tik tak. Tik tak. Choć goni nas czas, przypominamy sobie o nim dopiero w takich momentach jak ten. Trzydzieste urodziny. Dla wielu z nas osiągnięcie tego wieku wiąże się z utratą czegoś ważnego. Czegoś, co nieodwracalnie tracimy i z czym po prostu musimy się pogodzić. Ów proces niepokojąco przypomina przejście przez 5 etapów żałoby. Jak zatem poradzić sobie z przekroczeniem trzydziestki?



To już w piątek. W piątek skończę trzydzieści lat. Boże, nawet plakaty pewnej marki słodyczy, która świętuje trzydziestolecie swojego istnienia, potrafią człowieka nastroić melancholijnie. Samopoczucia nie poprawiają osoby chcące życzyć białych welonów i tupotu małych stópek (i to na gwałt, tik tak, tik tak, bo goni nas czas!) ani te które życzliwie przypominają mi, że nie robię spektakularnej kariery (tik tak, tik tak, kiedy jak nie teraz?) Dobry humor odbierają mi żartownisie wołający na mój widok coś o staruszkach, znajomi podsyłający ciekawe artykuły w stylu "10, 20 lub 30 rzeczy, które każdy…

Złe, ale znajome

Obraz
Nadeszły święta. Warto między zajadaniem się pysznościami przy rodzinnym stole, znaleźć również czas na chwilę refleksji. Mój dzisiejszy wpis będzie bardzo krótki, ale dotyczący ważnego tematu. "Złe, ale znajome". Jak często wolimy tkwić w czymś, choć wcale nie jesteśmy szczęśliwi? Tkwimy, bo boimy się zmian i tego, że trafimy z deszczu pod rynnę. A nawet jeśli faktycznie trafimy? Nawet wtedy warto walczyć o siebie i dążyć do dalszych zmian! Bo tak się dziwnie składa, że ci którzy odnaleźli swoją drogę w życiu nigdy nie stali w miejscu i nie czekali, aż coś samo się wydarzy. 


"Moje życie może nie jest najwspanialsze, ale zmiany wymagają wysiłku i odwagi, a przecież nie wiadomo czy mi się to w ogóle opłaci". No pewnie, lepiej siedzieć, narzekać i zazdrościć tym, którzy mają lepiej. Narzekanie, hejtowanie i zawistne spoglądanie na innych jest najłatwiejszą, bierną życiową postawą. Paradoksalnie, osoby, które mają w tej chwili od nas dużo gorzej, po pewnym czasie mogą…

7 rad, jak nie oszaleć przy wykańczaniu mieszkania

Obraz
Zanim po raz pierwszy usiądziesz z kubkiem kawy w nowym fotelu i z lubością zachwycisz się pięknem własnego, wykończonego ze smakiem mieszkania, czeka cię naprawdę długa i trudna podróż. Jej kres wart jest zachodu, a wyczerpujący okres w trakcie trwania remontu nie musi być aż tak uciążliwy. Oto 7 rzeczy, które mogą pozwolić przetrwać najgorsze momenty.



Chcę, żeby była jasność. Osobiście nie znoszę wszelkiego rodzaju remontów, a w trakcie wykańczania mieszkania popełniłam mnóstwo błędów, nie wspominając już o tym, ile rzeczy doprowadziło mnie do szewskiej pasji. Najbardziej życzyłabym więc każdemu, aby pewne sytuacje zostały mu oszczędzone. A jeśli okaże się to niemożliwe, to lepiej zawczasu wiedzieć jak sobie ze wszystkim poradzić.

1. Upewnij się, co Cię będzie czekać!
Jedni pewnych rzeczy nie chcą wiedzieć, a inni wolą dmuchać na zimne i nie dać się zaskoczyć. W przypadku wykańczania mieszkania, uważam, że lepiej postawić na to drugie rozwiązanie. Słuchając opowieści znajomych o wyka…

4 fakty o singlach, które powinny znać osoby w związkach

Obraz
Nie oszukujmy się. Pomimo lansowania pozytywów bycia singlem w mediach i popkulturze, życie w pojedynkę przeważnie przegrywa z życiem w parze, a najlepiej w szczęśliwej rodzinie. Hejterzy uwielbiają przypominać, że już każda osoba bez drugiej połówki przed trzydziestką to stara panna czy stary kawaler, czyli człowiek, który przegrał życie. Kim jest singiel? Beztroskim hedonistą z apartamentem w centrum Warszawy? Szarą myszką lub synkiem mamusi mieszkającym do czterdziestki z rodzicami? A może prawda jest zupełnie gdzie indziej?




Dlaczego akurat wpis o singlach? Do pewnej refleksji skłoniło mnie kilka rozmów z osobami będącymi w związku. Nigdy bym nie pomyślała jak mylne wyobrażenia o życiu singla może mieć osoba, która np. przez większość życia jest w związku, a singli zna głównie z seriali telewizyjnych. I tak nagle okazuje się, że fakty, które powinny być dla każdego oczywiste, wcale takimi nie są. Dlatego postanowiłam obalić dziś parę mitów na temat wizerunku singla.

Singiel nie ma ż…

5 sposobów jak... nie zostać odnoszącym sukcesy blogerem

Obraz
Nie napiszę po raz który zakładam kolejny blog. Trochę ich było. Zawsze nie wypalały. Zanim przejdę do opisu dlatego tak się działo, to może wpierw wyjaśnię dlaczego znów zdecydowałam się spróbować. Ten ostatni raz.




Od wielu lat pracuję jako copywriter, przez chwilę dziennikarz, potem znów redaktor i specjalista ds. PR. Pisanie to całe moje życie. Jednak ilekroć przychodziło mi do zakładania kolejnego bloga, coś zawsze szło nie tak. Dziś zrozumiałam, że wciąż trafiałam kulą w płot, jeśli chodzi o tematykę. Najpierw sądziłam, że super pomysłem będzie prowadzenie bloga o książkach - wytrwałam naprawdę krótko. Potem uznałam, że warto zacząć pisać o swoich pasjach, no ale najlepiej po angielsku. Tak... międzynarodowo i do tego dobrze w CV wygląda! Ale to znów nie było to. Następnie stworzyłam blog o recenzowaniu jedzenia w różnych knajpach, a potem blog o Public Relations.

Gdy porażka goni porażkę

Ciągle nie znajdowałam odpowiedzi na pytanie: dlaczego po raz kolejny się nie udaje. Dziś prz…